wtorek, 10 marca 2015

Torby eko- już dostępne w moim sklepie na dawanda.pl

Granatowa tkanina drelich i czerwona poliester i bawełna
Zielona z tkaniny obiciowej i granatowa z drelichu

Tył zielonej torby





Cały arsenał moich dzieci...

Czasem żartuję, jak robię nowy wzór zabawki, że "płacę haracz" :) 
Komu zapytacie? Oj obawiam się odpowiadać, nie ma co gadać to trzeba zobaczyć.
Wszystko razem...
Córki zabawki

Starszego synka zabawki


Młodszego synka

niedziela, 8 marca 2015

Panowie w bajkach

Śmiem twierdzić, że Panowie w wielu  bajkach dla dzieci są przedstawiani w bardzo złym świetle. Nie wierzycie? Podać kilka przykładów?
Czytamy z mężem te bajki dzieciom i z przerażeniem stwierdzamy, że to niestety prawda.
Dowody:
  • Bajka o Kopciuszku: Wdowiec, bez własnego zdania, nie potrafiący zadbać o własną córkę, która jest traktowana jak służąca.
  • Bajka o królewnie Śnieżce: dokładnie jw.
  • Bajka o Jasiu i Małgosi: Ojciec ulega namowom żony, żeby dzieci wyprowadzić do lasu z powodu biedy.
  • Bajka o dzikich łabędziach: Ojciec umieszcza dzieci w lesie, bo boi się powiedzieć o nich swojej nowej żonie.
  • Bajka o Pięknej i Bestii: Ojciec, ratuje swoje życie poświęcając córkę.
  • Jedna z wersji bajki i Tomciu Paluszku: Ojciec pod namową żony wyprowadza dzieci do lasu, z powodu biedy w domu.
To wszystkie tzw. sztandarowe bajki z mojego dzieciństwa, więc szukam dla swoich dzieci innych bajek. Dziś na szczęście mamy tyle cudnych bajek jest więc w czym wybierać. 
A Wy co czytacie swoim dzieciom?
Ps. 10 marca, dzień Mężczyzn! :)

piątek, 6 marca 2015

Cuda mojej Mamy/ My Mom wonders :)

Wspominałam już, że moja Mama szydełkuje i robi na drutach? Oj tak! Ten post będzie rósł w siłę, będę dorzucała raz po raz jakieś zdjęcia z cudeńkami Mamy. Mamę mam teraz "na wyciągnięcie szydełka" więc na razie wrzucam to co powstaje na bieżąco.
Mama jak ja ma taką samą obsesję szydełkowania, tak patrzę na nią i myślę sobie, że ta sztafeta pokoleń to jest jednak straszna... Jaka Mama taka córka- koszmar :)
Swoją drogą jakbym miała Mamę w domu na stałe to ile bym szybciej działała. Mamuśka dziś była moim podwykonawcą, sowy robiła na targi na które się wybieram przed świętami wielkanocnymi, ale o tym później...
Dziś dorzucam serwetę, szczerze podziwiam bo totalnie nie umiem ich robić (03/03/2015)
Mama wyjechała już, ale na pocieszenie zostały mi sowy i myszy :) (06/03/2015)














Prosty sposób by kawa tak szybko nie stygła :)

Takie tam ubranko na kubek. Pomysł zaczerpnięty z internetu. Oczywiście ubranko można zdjąć. Ważna informacja każde imię zmieszczę :)







czwartek, 5 marca 2015

Jak to się zaczęło...?

Zaczęło się całkiem niewinnie od sklepu z gazetami, trafiłam tam gdyż czekałam na męża, który miał do mnie dotrzeć. Stałam przed regałem z gazetami z robótkami ręcznymi itp. Był marzec 2014, byłam już w 3 ciąży.Nagle zobaczyłam gazetę z projektem konika, pomyślałam, że córce na pewno by się spodobał. Uszyłam, był zachwyt więc uszyłam też dla syna, nazwał go Strażak, a córcia swojego Kwiatuszek. Widząc ten błysk w oku rodziny uszyłam też dla dziewczynek w rodzinie. Konik z gazety został przeze mnie już tak zmodyfikowany i mało go przypomina, ale jestem ogromnie wdzięczna za tę gazetę. Owszem koniki są hitem, ale jak patrzę ile stworów powstało po tym czasie, to szczerze sama nie mogę w to uwierzyć. Wszystkie pozostałe stwory są naszym (moim i męża) projektem od początku do końca. Oczywiście oprócz impulsu z gazety i pasji córy jeszcze jeden fakt z mojego życia przysłużył się mojej pasji. Ciąża, tak Ant mnie "uziemił" i szydełko powróciło do łask dzięki temu dżentelmenowi. Dzieciaki dają mi jako tako działać dalej więc to jeszcze nie koniec nowości... Podsumowując, pieniądze zainwestowane w gazetę były mega inwestycją w mój rozwój! a pamiętam że zastanawiałam się: "kupować, czy nie?" :) Decyzja chyba była dobra, prawda?
 
Zapraszam do mojego świata zabawek ręcznie robionych.
Zaczęło się jak zwykle niewinnie od zrobienia konika dla córki, gdyż bardzo je lubi.
Rodzina i znajomi zachwycili się moim wytworem i powstała całkiem niezła kolekcja zabawek robionych na szydełku i szytych. Zapraszam do obejrzenia.


środa, 4 marca 2015

Historia jakich u mnie wiele...











W końcu ktoś mnie namówił... Już od dawna dostawałam zapytania czy szyję lalki, ale zawsze odmawiałam. Był pomysł w głowie, ale koniki mnie "opętały"- takie już są :)
Jednak jak widzicie wiele ostatnio nowości, a że pewna przemiła Pani wzięła mnie z zaskoczenia zgodziłam się na uszycie lalek. W projektowaniu jak zwykle uczestniczyła cała rodzina, ale tym razem swoje 4 grosze dorzuciła moja Mamunia! Udziergała swetry dla Franka i Olka. Mama nauczyła mnie dziergać, choć zawsze robiła standardy typu: swetry, skarpety, szaliki. Teraz robi zwierzaki jak córunia, ale post z pracami Mamy jeszcze się tworzy i rośnie w siłę... 
Tak więc nie daleko pada jabłko od jabłoni... razem z Mamunia wzajemnie się inspirujemy! Taka Mamuśka to skarb :)
Ps. A Pani od "zaskoczenia" bardzo dziękuję za efekt: "Co Ty Polak nie skoczysz?" :)