piątek, 27 listopada 2015

Bal wszystkich świętych jako alternatywa dla Halloween

31 października w naszej szkole organizowany jest Bal Wszystkich Świętych jako alternatywa dla Halloween. Dzieci i dorośli przepierają się za świętych i postacie z Biblii. Szymek był świętym Franciszkiem. Strój wykonany jak wszystko wspólnymi siłami - rodzinnie w 10 minut. Najlepsze w tym stroju jest to, że jak dołożymy kapelusz i laskę będzie pasterzem, a jak hełm i miecz to rycerzem. Tak więc bal przebierańców i jasełka mam już załatwione. Ot takie patenty na szybkie metamorfozy :)


czwartek, 26 listopada 2015

Szydełkowana baransoletka

Bransoletka lub  opaska na rękę. W wersji dla dziewczynki i chłopca, powstała zupełnie przypadkiem. W trakcie robienia rękawiczki nagle skończyła się włóczka, a byłam poza domem. I tak została sama opaska na rękę lub bransoletka, bo spodobała się młodzieży... :)


środa, 25 listopada 2015

wtorek, 24 listopada 2015

Przygoda z haftem...

Podczas wizyty u Teściowej przypomniałam sobie przygodę z haftem. Prawdopodobnie miedzy pierwszą, a drugą ciążą zrobiłam obraz haftem krzyżykowym- twarz Pana Jezusa. Obraz jest czarno- biały, później zrobiłam jeszcze jeden: beżowo- brązowy dla siostry.



poniedziałek, 23 listopada 2015

Fajne chłopaki... tchnęłam w nich życie

Maskotki tym razem wyglądają jak Bolek i Lolek :) Powstali dziś w nocy, znaczy w nocy ich wykończyłam bo robiłam kilka tygodni w sumie.






niedziela, 22 listopada 2015

Kto zgadnie co to będzie?


Kapciuszki czyli coś pomiędzy kapciami, a skarpetkami.

Ostatnio robiłam czapki w 10 minut, tym razem kapcie. Zrobione z resztek polarów. Idealne po kąpieli jako alternatywa normalnych kapci lub skarpet.








Choinka w stylu vintage...

Szykuję właśnie kilka choinek szydełkowanych dla znajomych i pewnie kilka na kiermasz w grudniu, na który mam nadzieję się wybrać. Choinka jest szaro/srebrna z biało czerwonymi guzikami. Jak dla mnie jest w stylu Vintage. 90% choinki powstało w autobusie.



W tamtym roku była taka kolekcja...

czwartek, 5 listopada 2015

Zaczapkowani czyli czapki w 10 minut!

Stary sweter, polar lub inna rzecz, która nie jest już potrzebna, a materiał nie jest zniszczony i można wyczarować nowe świetne rzeczy. Dziś czapki i kominy dla dzieciaków.




sobota, 17 października 2015

Pyszne jedzenie do zobaczenia i rękodzieło do zjedzenia, a może odwrotnie? Does not matter!

Sklep Dobry Smak i Fabryka anki zapraszają na pierwsze cykliczne spotkanie przy sklepie Dobry Smak. Będziecie mogli Państwo zaopatrzyć się w nietuzinkowe rzeczy od lokalnych rękodzielników i posmakować pyszności ze sklepu Dobry Smak.
Na kiermaszu Fabryka anki urządzi warsztaty z szycia i szydełkowania. Napijemy się wspólnie pysznej kawy zjemy coś pysznego...po promujemy rękodzieło nasze lokalne!
Mamy już komplet wystawców, niestety nie wszystkich tym razem zmieściliśmy.  Może następnym razem się uda!
Zapraszamy wszystkich 24/10 już od 09:00


                           






link to wydarzenia:

poniedziałek, 12 października 2015

Pan Wąsik... liski i groszki z recyklingu!


Pan Wąsik powstał z recyklingu. Liski były kiedyś piżamą dziecięcą, a groszki koszulą. 
Trochę pracy i powstała przytulna poducho- maskotka dla Barta!

sobota, 10 października 2015

Syrena Olivka i dywagacje na temat kilku etatów...

Dwadzieścia miesięcy temu rozpoczęłam swoją przerwę w pracy. Pół ciąży przeleżałam, szczęśliwie urodziłam Anta 14 m-cy temu. W ciąży zaczęłam szyć i szydełkować, ale to już wiecie. Przewidywałam, że zakończę swoją działanie po urodzeniu Anta,- nie zakończyłam!
Potem twierdziłam, że stanie się już to koniecznością jak Ant zacznie być bardziej aktywny. Ant zaczął siadać, raczkować, wspinać się na wszystko, a tu Fabryka anki hula! 
Ant chodzi, ja w poniedziałek wracam do pracy, myślicie że zamknęłam swój cudny warsztat pracy? nic podobnego. Właśnie planuję kiermasz w Konstancinie- Jeziornej razem ze sklepem Dobry Smak.
Tak wracam do pracy, z dojazdami itp. wszyscy mnie pytają... co teraz już pewnie zakończysz temat szydełkowania i szycia? Odpowiadam: Czy ja wiem? Tyle razy już myślałam, że to koniec, że już nie będę miała siły i energii. Przecież energii dodaje mi właśnie moja pasja. Czas? Zawsze się znajdzie jak się chce.
Często myślę, że jak się nie chce to wymówka się zawsze znajdzie, a jak się chce coś zrobić to sposób zawsze jest! 
Tak więc trójka dzieci, praca na etat, szydełkowanie i szycie do tego organizacja cyklicznych kiermaszy.  Recepta? chęci i wspierający Mąż oraz rodzina.
Wysiłek ogromny, ale jak przychodzi do mnie mama dziewczynki, dla której właśnie zrobiłam Syrenę i całuje mnie z radości i zachwytu- bezcenne!!!