sobota, 7 maja 2016

Książeczka sensoryczna

Witam,

Jeszcze do niedawna najbardziej praco i czasochłonną rzeczą jaką zrobiłam były torby filcowe. 
Dziś spadają z pierwszego miejsca na rzecz książeczki sensorycznej. 
Mega wyzwanie i mega satysfakcja. Dałam radę!

Wspaniałe zdjęcia zrobił: Tomasz Kwiręg



















Szalik/komin mimo ze nie sezon!





środa, 27 kwietnia 2016

Uszyję coś dla siebie dziś...

Postanowiłam i zrobiłam, może nie są idealne ale dumna jestem bardzo....
 Kardigan z białego, pikowanego materiału
Spódnica z koła z eco skóry i gorset

piątek, 25 marca 2016

Recenzja Irobota Roomba 880

Odkurzacz iRobot Roomba 880 - zdjęcie 1 zdj. z Ceneo.pl

Rok temu dostaliśmy odkurzacz. Był prezentem od programu "Dorota Was urządzi", w którym braliśmy udział. Tak jak jestem wdzięczna za super metamorfozę mojego salonu, tak samo codziennie dziękuję, że mam odkurzacz Roomba! :)

Mam troje dzieci więc, odkurzacz, który sam za mnie wykonuje tą mozolną pracę, jest prawdziwym skarbem. Tak jak zmywarka, czy pralka, w tej chwili nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez tych trzech sprzętów. Moje porządki wyglądają zupełnie inaczej niż kiedyś. Teraz szybko ogarniam meble, w sensie zbieram wszystkie zabawki dzieci i spokojnie nastawiam odkurzacz. Wprawdzie nie zawsze odkurza, gdzie ja aktualnie bym chciała, ale mam dla niego sposoby. Można mu ustawić ograniczniki, które dołącza producent. Producent dodaje również dodatkowy filtr.

Zalet jest wiele:
  • Sam odkurza :)
  • Odkurza cały dom, bez potrzeby przenoszenia
  • Sam wjeżdża na dywan z paneli i odwrotnie
  • Świetnie odkurza panele, dywany z długim i krótkim włosiem
  • Szybki, sprawny
  • Bardzo dokładny
  • Bardzo łatwy w obsłudze
  • Mały, można go przechowywać np. pod fotelem
  • Łatwo się czyści i opróżnia 
  • Można go nastawić i wyjść z domu :)
  • Moje dzieci go uwielbiają, traktują jak pieska :)
Minusy:
  • Czasem jest delikatnie za głośny
  • Nie odkurza w zakamarkach, rogach mieszkania
  • Wysoka cena
  • Dość często trzeba go ładować
Mimo tych drobnych wad, jest moim ulubionym sprzętem w domu. Serio. 
Zapraszam do komentowania, do dyskusji...

czwartek, 24 marca 2016

Wszystkiego dobrego na święta...

A na święta, przypominam post z przed roku...


Dla mnie dziś zaczynają się święta! Triduum Paschalne, czyli Wielki Czwartek, Piątek i Wielka Sobota to najpiękniejsze dni w roku. W tych dniach "ładuję akumulatory". Uwielbiam duchowość świąt Wielkiej Nocy. Niedziela to już jest po świętach, bo jak sama nazwa wskazuje to święta Wielkiej Nocy! Tak więc życzę wszystkim cudownego przeżycia tego czasu łaski. 

środa, 23 marca 2016

Koszyki Wielkanoc za grosze...


Koszyk zrobiony z pojemnika po pomidorach koktajlowych. Obtoczony kaszą, pomalowany. Ucho zrobione z opaski zaciskowej. Wykończony filcem, ozdobiony kokardami i guzikami z www.rencami.pl Prościzna, moja 7 letnia córka, poradziła sobie bez problemu, no z moją małą pomocą.


Drugi koszyk, osłonka na doniczki to pomalowana łubianka po truskawkach. Ozdobiona koronką i najpiękniejszymi na świecie guzikami.

środa, 16 marca 2016

Projekt wolontariacki

Moja firma w ramach Zrównoważonego Rozwoju organizuje, finansuje projekty Pracowników. Jakie? sami zobaczcie!
Chętne osoby szukają instytucji, fundacji, stowarzyszeń  użyteczności publicznej, Zbiera ekipę 10 osobowa składająca  się z chętnych Pracowników. Jeden dzień, 2000 zł do dyspozycji.
Odnawialiśmy pomieszczenie  w warszawskim przedszkolu.
Zobaczcie jakie cuda udaje się zrobić mając zapał do pracy.
                  Malowanie ścian i mebli                              Malowanie biurka
                    Malowanie regałów na książki                   Galeria na prace dzieci z korka
                    Malowanie osłon na kaloryfer i kaloryfera. Malowanie drzwi i wymiana klamki.
                    Miejsce na informacje pomalowane farba magnesowo- tablicowa
                                Malowanie parapetów

wtorek, 15 marca 2016

Spódnica w 10 minut :)


Koleżanka z pracy obdarowała mnie stosem pięknych tkanin. Z większości  z nich uszyję torby, ale był wśród nich kawałek tkaniny, który mimo wielkiego zmęczenia nie pozwolił o sobie zapomnieć. Jeszcze tego samego dnia po pracy uszyłam Majce spódnicę. Córa zadowolona i ja też!

środa, 17 lutego 2016

Szalik, komin albo pół swetra...



U nas chorobowo, od dwóch tygodni i wygląda, że tym tygodniu się nie skończy. Muszę odreagować swoje "siedzenie" w domu i szydełkuję by nie zwariować :)
Uszydełkowałam szalik, komin, a może pół swetra. Tak czy siak, bardzo miłe i wygodne coś.