Przy tej pufie z włóczki z odzysku i starym materacem w środku widać, że da się sensownie wykorzystać materiał, który normalnie poszedłby na straty. U mnie najlepiej sprawdza się właśnie takie podejście: najpierw prosty rdzeń, potem dopiero wykończenie. Z doświadczenia wiem, że w takich pracach liczy się też stabilne siedzisko i dobre dociągnięcie warstw. O podobnym myśleniu o materiale pisałem kiedyś na https://zarzycki-architektura.pl/kontakt/
Przy tej pufie z włóczki z odzysku i starym materacem w środku widać, że da się sensownie wykorzystać materiał, który normalnie poszedłby na straty. U mnie najlepiej sprawdza się właśnie takie podejście: najpierw prosty rdzeń, potem dopiero wykończenie. Z doświadczenia wiem, że w takich pracach liczy się też stabilne siedzisko i dobre dociągnięcie warstw. O podobnym myśleniu o materiale pisałem kiedyś na https://zarzycki-architektura.pl/kontakt/
OdpowiedzUsuń